CIĄG
Ireneusz Iredyński
Wydawnictwo:Wydawnictwo Literackie
Rok wydania : 1982 wydanie pierwsze
Liczba stron: 458
Oprawa: miękka w obwolucie
Wymiary:12,5 x 19,5 cm.
"Ireneusz Iredyński należał do tak zwanego nurtu "anarchistycznego cynizmu i nihilizmu" w literaturze polskiej. W utworach swych demaskował objawy mitomanii, frustracji, kompleksów, będących przyczyną przemocy, okrucieństwa i upodlenia ludzi. W twórczości dramaturgicznej koncentrował się na zagadnieniach psychologiczno-obyczajowych.
Cztery powieści z różnych okresów wydane
pod wspólnym tytułem: Dzień oszusta Ukryty w słońcu Człowiek epoki Manipulacja
"(...)Ireneusz Iredyński (1939 – 1985) znamy Go jako poetę, dramaturga i prozaika. Tę nietuzinkową postać – trochę polskiego Geneta, trochę Bukowskiego, a trochę Kerouaca – kwituje się paroma łatwymi hasłami: że był alkoholikiem, skandalistą, awanturnikiem, w latach 60. siedział w więzieniu za gwałt, zaś jego pogrzeb na warszawskich Powązkach miał groteskowy przebieg. Jednak Iredyński nie zasługuje na to, by traktować go tak powierzchownie i instrumentalnie. Na przełomie lat 50. i 60. ten samouk był – na równi z Hłaską – literackim objawieniem. Jego powieściowy debiut „Dzień oszusta” (1962) to małe arcydzieło, podobnie zresztą jak późniejszy o rok „Ukryty w słońcu”. Na tle bezbarwnej gomułkowskiej stabilizacji Iredyński błyszczał – tak bardzo był inny, tak wyraźnie i jednoznacznie nie zamierzał brać udziału, tak bezkompromisowo kreował własną legendę „złego człowieka”. Towarzysz Wiesław osobiście, tłukąc o blat mównicy egzemplarzem „Dnia oszusta”, potępił pisarza Iredyńskiego. „Ten człowiek żyje tak, jak pisze!” – krzyczał I sekretarz. Słynne oskarżenie o gwałt zostało sfabrykowane przez SB, by zamknąć usta twórcy i ostrzec jemu podobnych. Zaś kara trzech lat więzienia miała złamać mu życie: w jakiejś mierze to akurat się socjalistycznej władzy udało – Iredyński nie zrobił już tak olśniewającej kariery pisarskiej, na jaką się zapowiadał. Zgorzkniał, zamknął się w sobie, uciekał często w warmińską głuszę, gdzie miał letni dom(...) Gdyby prozaik z talentem i pomysłowością Iredyńskiego (a przecież był on też interesującym dramaturgiem) debiutował w tamtych czasach, nie w komunistycznej Polsce, ale gdzieś na Zachodzie, miałby szansę na znacznie okazalszą nagrodę od losu. Tak czy inaczej, u nas też zasługuje na kolejne rozdanie. Nie dajmy sobie zabrać pamięci – na koniec zawsze się okazuje, że to jedyne, co (poza ewentualnym potomstwem) mamy naprawdę." Stan książki określam na dobry plus
W związku z licznymi pytaniami i prośbami od kupujących, informuję iż: - formą płatności za zakupiony towar jest przelew na konto bankowe lub wpłata na konto w Urzędzie Pocztowym - nie wysyłam za pobraniem - nie wysyłam za granicę - numer konta bankowego lub adres (w przypadku odbioru osobistego) udostępniam dopiero po dokonaniu zakupu - na wpłatę czekam 7 dni i w takim samym czasie od chwili wpływu pieniędzy na konto wysyłam towar - proszę, aby zawsze potwierdzono adres do wysyłki.
KOMUNIKAT!!!!!!!!!!!!!! PRZED ZAKUPEM KONIECZNIE ZAPOZNAJ SIĘ Z REGULAMINEM NA STRONIE O MNIE