Ostatni lew brytyjskiego imperium, człowiek niezwykle utalentowany. Choć kojarzony głównie z polityką, był jednocześnie dobrym pisarzem i malarzem. Przezywany przez niemiecką propagandę tłustym syfilitykiem szybko zasłużył na pokazaną w filmie „Okręt” opinię ze strony marynarzy, że „cholernie dobrze prowadzi tę wojnę”. Odważny, honorowy pragmatyk nienawidzący wszelkiego rodzaju totalitaryzmów, z równą niechęcią odnoszący się do komunizmu i faszyzmu. Jako sternik słabnącego już brytyjskiego imperium nie ugiął się przed Hitlerem i obiecując Brytyjczykom tylko „krew, pot i łzy”, doprowadził do ostatecznego zwycięstwa, choć niestety również kosztem narodów Europy Wschodniej. Mimo że biografia została napisana przez niezbyt przyjaznego Anglikom Francuza, ukazuje nam obiektywnie i ciekawie tę nietuzinkową postać na przestrzeni całego życia.