Witamy serdecznie na naszych aukcjach
Zapraszamy do licytacji niezwykłych przedmiotów. Niezwykłych, bo całkowity dochód z ich sprzedaży przeznaczony jest na pomoc naszym podopiecznym. Na ratowanie życia, na sterylizacje, na pomoc tym porzuconym, niechcianym zwierzętom, którymi się zajmujemy.
Wszyscy jesteśmy wolontariuszami i nie pobieramy wynagrodzenia za swoją działalność.
Przedmiotem aukcji jest wirtualny KOTYlionek, wysyłany za pomocą poczty e-mail. Jeśli chcesz otrzymać KOTYlionka - prosimy napisz do nas - KOTYlionek zostanie wysłany po zakończonej aukcji.
Co to jest KOTYlionek, możecie przeczytać tutaj: http://kotylion.pl/co-to-jest-kotylionek
Zapraszamy na naszą stronę internetową www.kotylion.pl
charytatywna - Pyza na polskich dróżkach
Pyza na polskich dróżkach
Pyza ma 4 tygodnie. Pyza znalazła się sama na łódzkiej ulicy. Pyza miała szczęście, że ktoś ją zauważył, maleńką biało-niebieską kupkę skuloną pod drzewem. Bo Pyza nie płakała, nie miauczała, nie miała na to siły. Pyza jest chora i walczy o życie.
Nie dowiemy się, skąd Pyza wzięła się samiuteńka na ulicy, ale inne wytłumaczenie niż „człowiek” nie przychodzi nam do głowy. Bo Pyza nie jest dzika, jest oswojonym, lgnącym do człowieka kociątkiem, nie boi się też innych kotów ani nawet psa – to niemożliwe, żeby była dzieckiem dzikiej kotki. Nie wiemy też ile czasu spędziła na ulicy, ale z pewnością niewiele – sama ledwo potrafi jeść, podziubie troszeczkę musu dla kocich niemowląt, trzeba pilnować, dokarmiać. Z drugiej strony stan jej zdrowia przywodzi na myśl długotrwałe zaniedbanie – opuchnięte, czerwone spojówki, jedno oczko ledwo daje się rozkleić, z noska też leci ropna wydzielina. Naprawdę nie wiemy, co o tym sądzić, być może ze względu na swoje wyjątkowe biało-niebieskie umaszczenie była przeznaczona do sprzedaży, a kiedy zachorowała stwierdzono, że koszty leczenia przewyższą ewentualny zysk i pozostawiono to maleństwo na pastwę losu?..?
Na szczęście Pyzunia jest już w domu tymczasowym, będziemy się starać ze wszystkich sił, aby wyzdrowiała, choć przy takim maleństwie wszystko może się zdarzyć. Ze swojej strony zapewnimy malutkiej tyle opieki i miłości, ile tylko się da, nasi lekarze weterynarii także, potrzebujemy jednak pomocy finansowej – mleko dla kociąt, specjalne musy do jedzenia, antybiotyki, podkłady (Pyza robi brzydką, zieloną kupkę), płyny do czyszczenia ubrudzonej ropą buzi – wszystko to kosztuje niemałe pieniądze :(
Jeśli ktokolwiek zechciałby pomóc Pyzuni, będziemy bardzo, bardzo wdzięczni.
Wpłaty prosimy kierować na nasze konto:
95 2030 [zasłonięte] 0[zasłonięte]0451000 [zasłonięte] 025530
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 42a
03-772 Warszawa
tytułem: Pyza
lub kupując wirtualne Kotylionki na tej aukcji.
Dziękujemy z całego serca!
Pamiętajcie, że jesteśmy Grupą, która utrzymuje się głównie z darowizn. Zawsze możecie wspierać nasze działania wpłacając choć kilka złotych. Będziemy wdzięczni za każdą wpłatę umożliwiającą nam pomoc potrzebującym zwierzętom
95 2030 [zasłonięte] 0[zasłonięte]0451000 [zasłonięte] 025530
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 42a
03-772 Warszawa
tytułem: darowizna
Szczegółowe rozliczenia naszych wpływów i wydatków możesz znaleźć na naszej stronie internetowej www.kotylion.pl
Każdą wpłatę na rzecz Fundacji możesz odliczyć od podatku jako darowiznę na cele pożytku publicznego dla organizacji prowadzących działalność pożytku publicznego w ramach limitu 6% dochodu więcej o darowiznach znajdziesz tutaj