Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Korzystając ze strony, zgadzasz się na ich użycie. OK Polityka Prywatności Zaakceptuj i zamknij X

CD HARVEY SORGEN / STEVE RUST / STEVENS Decade

08-03-2012, 5:20
Aukcja w czasie sprawdzania była zakończona.
Cena kup teraz: 39.99 zł     
Użytkownik tune_up
numer aukcji: 2104270216
Miejscowość Kraków
Wyświetleń: 8   
Koniec: 07-03-2012, 11:55

Dodatkowe informacje:
Stan: Nowy
Liczba płyt w wydaniu: jedna
Opakowanie: w folii

info Niektóre dane mogą być zasłonięte. Żeby je odsłonić przepisz token po prawej stronie. captcha

Zapraszam na inne moje aukcje.
       Warto, ponieważ koszt przesyłki jest stały, niezależnie od ilości wylicytowanych płyt.


Wydawca: Not Two, 2005
Symbol: MW 762-2
 
 HARVEY SORGEN/ STEVE RUST/ MICHAEL JEFRY STEVENS
                       Decade


1. Black Dome [03:46]
2. The Master Cylinder [03:44]
3. Trialectic [05:40]
4. Ralibar's Lament [02:20]
5. Dinosaur Arms [01:33]
6. According to Hoyle [01:30]
7. Reverie [03:57]
8. The Firmament [04:43]
9. Even Stevens [03:10]
10. Domicile [04:27]
11. Extension Chord [04:48]
12. Pendulum [03:07]
13. Paved with Good Intentions [02:36]
14. Speaking in Tongues [09:04]

  • Harvey Sorgen - drums
  • Steve Rust - bass
  • Michael Jefry Stevens - piano

Recorded: in July 2003, Studio - The Clubhouse, Rhinebeck, NY, USA

Recenzja:
Szczerze mówiąc, znudzony już jestem fortepianowymi triami grającymi muzykę improwizowaną. Niemal wszystkie tego typu zespoły, których słuchałem powielają jakieś wzorce, nie wnosząc do muzyki praktycznie niczego od siebie. A w każdym bądź razie za mało.
   Do nowego wydawnictwa Not Two, prezentującego muzykę tria Harvey Sorgen, Steve Rust i Michael Jefry Stevens, podchodziłem zatem z olbrzymią rezerwą. Znów trio. Znów fortepian, bas i perkusja i prawdopodobnie nic ciekawego. Jeśli jeszcze dodać do tego fakt, że muzyka, jakiej słucham ostatnio pozwala się muzykom wygrać do woli, bowiem czasy utworów sięgają kilkunastu, jeśli nie kilkudziesięciu minut, to 55 minutowe nagranie, zawierające aż 14 kompozycji, zdecydowanie nie mogło leżeć w moim guście.
I znów prztyczek w nos.
   Nie licząc tria Cecila Taylora, którego słuchałem ostatnio namiętnie, "Decade" jest propozycją, która niezmiernie mnie zaciekawiła. Sądzę też, że może znaleźć uznanie u szerszego (niż moja skromna osoba), kręgu jazzfanów. Na tle innych zespołów tego typu, które bądź to uciekają w komercję, bądź w sonorystyczne eksperymenty bez żadnego znaczenia, bądź też eksplorują wyekspolatowany już do granic przyzwoitości wzorzec wypracowany niegdyś przez Billa Evansa, muzykę prezentowaną przez trio uznać można za świeżą i ożywiającą nieco ów monotonny schemat. Przede wszystkim, poszczególne utwory są świetnie zakomponowane - nie skomponowane, bo nie o same kompozycje mi tu chodzi, a "zakompowane" właśnie. W tym sensie, że każdy spośród czternastu utworów ma swoją dramaturgię, ekspresję, stanowi pełną wypowiedź muzyków. Myślę zresztą, że skondensowana forma utworów i ich względnie krótki czas trwania zdecydowanie temu pomogły. Nie oznacza to wcale, że muzycy popadają w muzyczny eklektyzm, prezentując w każdej z czternastu odsłon stylistycznie odmienne utwory. Nic z tego, materiał nagrany na płycie, pozostając różnorodnym, jest stylistycznie jednorodny. Wraz z rozwojem muzycznej akcji, nie mam wątpliwości, że poszczególne utwory nagrał ten sam zespół, w tym samym składzie. Nadto, że stanowić one miały w zamyśle materiał na jedną płytę.
    Zadziwia mnie nieco Michael Jefry Stevens. Wprawdzie trudno mi się o nim wypowiadać w autorytatywny sposób, znam bowiem praktycznie tylko jego poczynania z The Fonda-Stevens Group, tym niemniej jednak, w porównaniu z grą w tamtym zespole, Stevens jest tu zdecydowanie bardziej introwertyczny, bliższy stylistyce Marilyn Crispell z kameralizujących swych poczynań (nie licząc muzyki dla ECM), niż grze w swym macierzystym zespole. Świetnie wypada sekcja, z głęboko brzmiącym kontrabasem Rusta i ciekawą, zmienną grą Sorgena.
   Jest w tej muzyce i zaduma, i liryzm, i energia, i swoboda, i ścisłe podporządkowanie formie... Jest też jeszcze coś kompletnie pozamuzycznego. Poza warstwą dźwięku. Słuchając tych nagrań mam wrażenie, że uczestniczę w jakiejś muzycznej kreacji. Przyznam, że podobnego odczucia doznaję praktycznie wyłącznie podczas koncertów. Tym razem jest to realizacja studyjna.

W sumie, jedna z ciekawszych - w mojej opinii - płyt fortepianowego tria, z jaką miałem możliwość zetknąć się ostatnio. Rekomendacja.

Paweł Baranowski

About:
 "Drummer Harvey Sorgen, in addition to being a working member of the Fonda/Stevens group, has played or recorded with Anthony Braxton, Jack DeJohnette, Ahmad Jamal and many others. Bassist Steve Rust comes from several generations of performers. He has worked with include Paul Simon, Hubert Laws, Guy Klucsevek, Nick Brignola and Howard Johnson.

Pianist Michael Jefry Stevens has established a growing reputation both as performer and composer. His new releases include the critically acclaimed duet CD with Mark Feldman. He has performed and recorded with Dave Douglas, Leo Smith, Ira Sullivan and Charles Moffett.

Stevens is a sensitive pianist who ekes out droplets of sparkling gems or volumes of rushing waves having a lyrical foundation and a complex consistency; he constructs vivid imagery by getting into the core or each piece and expounding intuitively with his reconstructions."

Cadence Jazz Magazine, September, 2005. By Frank Rubolino



Płyta CD oryginalna, nowa, zafoliowana, vinyl replica CD.