|
Zestaw stereo Audiolab Q-DAC / M-PWR z głośnikami Boston Acoustics M340
W tych niewielkich urządzeniach kryją się bowiem "elastyczne" możliwości, i chociaż dedykowano je komputerowym źródłom dźwięku, to przez M-ki przebija się coś jeszcze - wizja nowoczesnej struktury systemu stereo.Sercem systemu M jest, według Audiolaba, przedwzmacniacz / przetwornik. Może się tu pojawić droższy, bardziej rozbudowany Audiolab M-DAC lub nieco skromniejszy Audiolab Q-DAC - wspólne są jednak dwa bazowe założenia. Po pierwsze, funkcja regulacji wzmocnienia, a po drugie, konwerter cyfrowo-analogowy.
Między źródłem a wzmacniaczem musi być urządzenie, które pozwoli regulować głośność, jednocześnie absolutna większość używanych dzisiaj źródeł sygnału jest cyfrowa (zapominamy na chwilę o gramofonie analogowym) i takie sygnały, w różnych standardach, musi to nasza "centralka" przyjmować. Do użytkownika należy decyzja, czy sięgnie po sygnały z odtwarzacza CD (poprzez wyjście cyfrowe), tunera TV/SAT, czy może komputera. Możemy dokupić także odtwarzacz strumieniowy M-NET, który jest źródłem… cyfrowym (bez przetworników) i stanowi uzupełnienie bazowego systemu.
Audiolab Q-DAC ma jasny, czytelny wyświetlacz, charakterystyczny dla Audiolaba wyłącznik sieciowy oraz cztery przyciski funkcyjne. Z przodu znajduje się również wyjście słuchawkowe, któremu firma poświęciła mnóstwo uwagi projektując specjalny układ w czystej klasie A. Tak skromne wyposażenie może mylić, ale Audiolab Q-DAC oferuje bardzo szerokie możliwości konfiguracji ustawień. Przełącznik fazy, różne tryby informacji o parametrach sygnału, opcjonalny sposób działania wyzwalaczy, regulacja jasności wyświetlacza, a przede wszystkim zaawansowany układ redukcji zniekształceń jitter oraz filtry cyfrowe o różnych charakterystykach – toż to wypas, w urządzeniach w tej cenie niespotykany.
Wszystkie te funkcje zawiera układ przetwornika cyfrowo-analogowego, bardzo ceniony ESS Sabre DAC o symbolu ES9016 (w droższym M-DAC zastosowano podobny układ ES9018). Dzięki niemu Q-DAC pracuje z rozdzielczością 32 bitów i częstotliwością próbkowania do 192 kHz.
Interfejs wejściowy to produkt firmy Cirrus Logic, z kolei za przesył sygnałów z gniazda USB odpowiada układ XMOS. Zasilacz… nie zmieścił się w niewielkiej obudowie przetwornika, byłby tam zresztą "zakłócaczem", dlatego przeniesiono go do zewnętrznej, małej skrzyneczki.
Audiolab Q-DAC ma jedno wyjście RCA, sekcja wejść obejmuje tylko gniazda cyfrowe - po jednym dla każdego najważniejszego standardu - jest więc złącze optyczne, współosiowe i USB pracujące w trybie asynchronicznym. Wyposażenie uzupełniają dwa wyjścia cyfrowe (optyczne i koaksjalne) oraz dwa porty wyzwalaczy.
Gniazdo USB służy oczywiście do podłączenia komputera, który możemy traktować jako źródło sygnałów (także, a może przede wszystkim tych o wysokiej rozdzielczości). Za komunikację urządzenia z komputerem jest odpowiedzialny moduł interfejsu (w tym przypadku XMOS) i - co sprawia często najwięcej problemów - oprogramowanie sterujące tzw. drivery. Tak jak w wielu przypadkach, wyróżnieni i uprzywilejowani mogą się czuć posiadacze komputerów Apple, którzy nie muszą niczego instalować - wystarczy, że podłączą Audiolaba do portu USB.
Konfigurowanie odbywa się automatycznie, a przetwornik może pracować od razu z maksymalną częstotliwością próbkowania 192 kHz (o ile tylko taki sygnał mu podamy), co potwierdza wyświetlacz Q-DAC.
Do systemu Windows są dedykowane specjalne sterowniki, producent zadbał o dość obszerną instrukcję ich instalacji.
Pliki o częstotliwości próbkowania 192 kHz możemy wprowadzić nie tylko przez USB, ale także przez wejście współosiowe, gniazdo optyczne ograniczono do 96 kHz.
Audiolab M-PWR
Końcówka mocy Audiolab M-PWR to klasyczny, chociaż niewielki, dwukanałowy wzmacniacz w klasie A/B. W celu zmniejszenia wymiarów coraz więcej konstrukcji, nawet i bez wyraźnego redukowania swoich gabarytów, opiera się na wzmacniaczach w klasie D ("cyfrowych"). Z drugiej strony, wciąż mocno trzyma się konwencjonalna technika, która również pozwala na projektowanie zgrabnych i wydajnych, chociaż w takim przypadku nie kilkusetwatowych urządzeń.
Wzmacniacz stoi na czterech dużych gumowych nóżkach, wentylację zapewnia szereg otworów na górnej i tylnej płycie. Oprócz gniazda sieciowego z tyłu znajdują się pojedyncze terminale głośnikowe z plastikowymi nakrętkami oraz dwie pary wejść sygnału, RCA oraz XLR, które wybieramy miniaturowym przełącznikiem. Gniazda robią bardzo dobre wrażenie, solidnie zamocowane do tylnej płyty, mają złocone styki.
Na dużym module znajduje się komplet podzespołów niezbędnych do działania wzmacniacza - od układu zasilającego z prostownikiem i dwoma kondensatorami fi ltrującymi (po 10 000 μF każdy) aż po elementy mocy. Sygnał po wejściu jest wstępnie przygotowywany we wzmacniaczu operacyjnym Burr Brown. Audiolab uprościł konstrukcję M-PWR sięgając po gotowe, scalone moduły mocy LM3886 fi rmy National Semiconductor. Projekty hobbystyczne oparte na tych modułach są bardzo popularne, do zalet scalaków LM3886 możemy zaliczyć niski poziom szumów i zniekształceń, a także wbudowane mechanizmy zabezpieczające.
Brzmienie z nutą słodyczy
Dźwięk jest czysty i otwarty, a w większości sytuacji nawet energetyczny i swobodny. Audiolab ze świetnym rozmachem i rytmiką oddaje każdy fragment nagrania nie żałując też niskich zejść.
Rodzina głośników serii M została stworzona, aby zapewnić wyjątkowo dokładną i naturalną reprodukcję dźwięku połączoną z estetycznym wzornictwem. Każdy produkt z serii M został specjalnie zaprojektowany, aby zapewnić doskonałe rezultaty akustyczne zgodnie ze swoim przeznaczeniem. Co najbardziej godne uwagi w modelach M350, M340 wykorzystuje się przetwornik wysokotonowy Extended Wide Bandwith (EWB) oraz konstrukcję obudowy Lo-Q ™ dla czystej reprodukcji dźwięku i minimalnych zniekształceń z obudowy. Co więcej, symetryczne obciążenie głośników średniotonowym w M350 i M340 zapewnia w bardzo liniową charakterystykę częstotliwości i dalszą redukcję zniekształceń. Jest to bardzo istotne dla zakresu średnich tonów, odpowiedzialny za najważniejszą część wokali lub podstawowych częstotliwości i pierwszych harmonicznych instrumentów akustycznych. Wygląd serii M to połączenie tradycyjnego i nowoczesnego wzornictwa, które pozwoli na łatwą integrację z różnymi wystrojami wnętrz.
|