|
aukcje www_smstep_pl
PEKAO SA
67 1240 [zasłonięte] 3[zasłonięte]1031110 [zasłonięte] 168680
ul. Dworska 2
45-752 Opole
Jeśli masz pytanie dotyczące aukcji, napisz do mnie!
Zobacz nasze pozostałe aukcje! Kupując więcej płyt płacisz tylko za jedną przesyłkę.
|
Andrzej Piaseczny - To co dobre
Wydawca: Sony BMG
Data wydania: 23 stycznia 2012
Kod Kreskowy: 886[zasłonięte]948624
Digipack
Towar nowy, przyszedł od dostawcy rozfoliowany stąd digipack może mieć niemal niewidoczne wytarcia na brzegach. Całość została zabezpieczona Naszą folią.
1. To co dobre, to co lepsze
2. Most na dnie serca
3. Okruchy z jesieni
4. O wiolonczelach
5. Miłość nie chce czekać ani dnia
6. Z dwojga ciał
7. Wiatr w skrzydła
8. Ten sam list
9. Wielkie lśnienie
10. W liniach życia
"To co dobre", siódmy album solowy w dorobku Andrzeja Piasecznego, z jednej strony jest jawną i udaną kontynuacją "Spisu rzeczy ulubionych" – chociażby za sprawą niepowtarzalnych, wpadających w ucho i chwytających za serce kompozycji Krajewskiego. Ale jest też płytą ze wszech miar zaskakującą – nigdy wcześniej nie słyszeliście głosu Andrzeja w takiej oprawie. Szlachetnej i surowej zarazem, z akompaniamentem, który brzmi światowo i garażowo jednocześnie. Krótko mówiąc – takiej płyty na naszym rynku jeszcze nie było. Oto w poszukiwaniu źródeł dźwięku, brzmienia naturalnego i analogowego, Piaseczny zawędrował najpierw do Anglii, a potem do Stanów Zjednoczonych. Konkretnie – do studia Waterfront w Hudson, w stanie Nowy Jork. Tam trafił pod opiekę kompozytora i producenta Henry'ego Hirscha, znanego przede wszystkim ze współpracy z Lennym Kravitzem, ale również Mickiem Jaggerem czy Madonną. Henry nie tylko zadbał o należyte brzmienie materiału, ale też powierzył gościowi z dalekiej Polski swoje własne piosenki i bardzo interesował się tym, o czym śpiewa Andrzej. "Henry okazał się człowiekiem wyjątkowym, bardzo normalnym facetem. Zawiozłem mu w ramach upominku pakiet płyt wydanych z okazji Roku Chopinowskiego i wiesz, że codziennie, kiedy przychodziliśmy do studia, zastawaliśmy Henry'ego słuchającego Chopina? Do tego gitara, na której nagrywał Kravitz, złote płyty Lenny'ego, historie o Tinie Turner czy Micku Jaggerze. To było jak film" - wspomina sesję nagraniową za oceanem polski artysta. Nikt tu jednak nikogo nie udaje, Amerykanie nadali talentowi Andrzeja Piasecznego nowego blasku, ale nie przerobili go na swoją modłę, nie próbowali zmienić w pieśniarza stamtąd. To wciąż jest The Voice Of Poland – jeden z najlepszych, jakie mamy.
|