|
Motywem przewodnim trzeciego boxu "Nowe Horyzonty Animacji" wydają się być szeroko rozumiane relacje międzyludzkie, miłość, przyjaźń, walka z uprzedzeniami, dyskryminacją, brakiem zrozumienia dla inności, a także poszukiwanie dobra.
Ciekawie zostało to ukazane w "Kiermaszu" wyreżyserowanym przez Philippę Cousin i Jane Hubbard. Akcja tej animacji rozgrywa się w Anglii, gdzie poznajemy przeżywające poważny kryzys małżeństwo, które postanawia udać się na tytułowy kiermasz, by sprzedać przedmioty, które wydają się im już do niczego niepotrzebne. Na miejscu okaże się jednak, że nie będzie to takie proste. Każdy z nich bowiem będzie przypominał im o dawnych czasach, pierwszych randkach czy radosnych momentach z ich życia. Ten swoisty powrót do przeszłości sprawi, że spojrzą na siebie przychylniej i dojdą do wniosku, że może jednak ich małżeństwo nie jest jeszcze zupełnie stracone. Całość animacji utrzymana jest w pastelowo-plastelinowej stylistyce. Dużo humoru do historii wprowadza postać pieska, który swoim zachowaniem po pierwsze rozładowuje napięcie między głównymi bohaterami, a po drugie zapewnia nam dużo radości.
Animacja Joann Quinn - "Fred - kot inny niż wszystkie" - opowiada historię pewnego kota, którego prawdziwą osobowość jego dawni opiekunowie poznają dopiero po śmierci Freda. Okazuje się, że ten leniwy i przesypiający prawie całe dnie kot, wiódł drugie, nocne życie. W trakcie niego był kimś zupełnie innym - był gwiazdą estrady, a jego koncerty cieszyły się ogromną popularnością; zapewne nie bez zasługi jest tutaj rola jego menadżera, w postaci świnki morskiej. W sumie jest to ciepła i przyjemnie oglądająca się animacja, która swoim wydźwiękiem przypomina najlepsze bajki z dzieciństwa mówiące o prawdziwej przyjaźni. Tym, co trochę denerwowało w tym filmie, była zbyt duża liczba piosenek, które sprawiały, że główna akcja niepotrzebnie się rozwlekała i całość stawała się chwila zbyt prześpiewana.
I wreszcie na zakończenie zdecydowanie najlepsza w tym boxie animacja - "Zagubiona gąsieniczka". W tym ponad trzydziestominutowym filmie Gunnara Karlssona przyjrzymy się historii małej gąsieniczki, która spadła kiedyś ze swojego liścia na drzewie i musiała zmierzyć się z nowym dla niej światem. Przy tym zaś musiała zmierzyć się z czymś o wiele gorszym niż nieznane jej otoczenie - z uprzedzeniami, szyderstwami i nietolerancją ze strony innych zwierzątek. Mała gąsieniczka powszechnie była wyśmiewana przez inne, często ładniejsze lub mądrzejsze stworzenia, jak na przykład przez biedronkę. Ten film animowany w zasadzie nie jest niczym odkrywczym. Kiedy bowiem zastanowimy się nad opowiedzianą w nim historią zdamy sobie sprawę, że mamy tutaj do czynienia po prostu z tradycyjną historią o brzydkim kaczątku, które musi zmierzyć się z trudnym dzieciństwem po to tylko, by stać się pięknym łabędziem. Obowiązkowo pojawia się także głos rozsądku, który przybiera tutaj postać starej dżdżownicy. Mimo jednak tej powtarzalności motywu mamy tutaj do czynienia jednak zdecydowanie z filmem animowanym bardzo wysokiej próby, w którym fabuła została poprowadzona bardzo sprawnie, a wypowiadane przez postacie słowa niosą w sobie duży ładunek emocjonalny jak i wyrażający poglądy autorów na pewne kwestie i postawy życiowe. Do tego dochodzi niezwykle pieczołowicie odzwierciedlony wygląd ogródka, małego domku czy wszystkich zwierzątek. Strona wizualna jest prostu śliczna - i co z tego, że to wyrażenie brzmi prawie tak banalnie, jak tematyka animacji.
Najnowszy box z animacjami TiM Film Studio już po raz trzeci pozwala nam zanurzyć się w świat bardzo dobrych animacji, które dla osób interesujących się nimi będą kolejną wspaniałą przygodą, a dla osób nie mających dotąd styczności z nimi staną się świetnym przewodnikiem odkrywającym uroki animacji i pozwalającym postawić pierwsze kroki w tym niezwykle bogatym i różnorodnym stylistycznie świecie
|
|